BIGBANG WOJSKO

1. BOHATERSKA ARMIA KOREI POŁUDNIOWEJ

 

Jednostka Wojsk Zmechanizowanych Południowokoreańskich Sił Zbrojnych, nieopodal Wanju-Ri, rok 2019
********************************************



Starszy kapral Choi Seunghyun.

 W  wojsku od ponad dwóch lat ( dwa razy zaczynał służbę od nowa)
W wojsku od ponad dwóch lat ( dwa razy zaczynał służbę od nowa). Z powodu swojej charyzmy i sławy cieszy się szacunkiem młodszych żołnierzy, ale ma przesrane u dowództwa.
*******************************************************


Starszy szeregowy Kwon Jiyong.


W cywilu gwiazda kpopu i lider BigBang, w wojsku gwiazda i lider kompanii     W cywilu gwiazda kpopu i lider BigBang, w wojsku gwiazda i lider kompanii. Przełożeni chorują na jego widok lub wyciągają i odbezpieczają broń.
********************************************************


Starszy szeregowy Dong Youngbae

Jest nazywany na kompanii Słoneczkiem  Jest nazywany na kompanii Słoneczkiem. Idealny towarzysz do chodzenia na soju i podryw. Gdzie się pojawia, tam faceci zrzucają koszulki, a kobiety- biustonosze.
*****************************************************************

 Rekrut Kang Daesung


Kompletnie się do wojska nie nadaje, ale zgłosił się wcześniej, bo jego przyjaciele już tu byli Kompletnie się do wojska nie nadaje, ale zgłosił się wcześniej, bo jego przyjaciele już tu byli. Maskotka kompanii, wszyscy go kryją przed dowództwem.
****************************************************************


Rekrut Lee Seunghyun,
zwany na kompani Ryśkiem, chociaż pragnie być nazywany Wiktorem (Victory). 
 Zgłosił się wcześniej dla fejmu i dla swojej największej miłości  Zgłosił się wcześniej dla fejmu i dla swojej największej miłości. Znienawidzony przez szeregowych i niższe dowództwo, bo robi interesy i pije z generałami.




2. WYBOROWI POBOROWI

 

- KOOOMPANIAAA BAAACZNOŚĆ! Starszy szeregowy Kwon, wystąp!
Żołnierze stojący na zbiórce dostali ataku fangrilizmu, zaczęli piszczeć i wiwatować jak nastolatki. Wywołany spojrzał zdegustowany w ciemne okulary dowódcy i z ociąganiem wystąpił przed szeregi stojącego w kilku rzędach plutonu.
- Odpierdoliło Ci, Seunghyun, do reszty?! Dochrapałeś się wyższego stopnia w wojsku i woda sodowa uderzyła ci do głowy?
- Żebym ja was, towarzyszu Kwon, zaraz nie uderzył w głowę! To jest koreańskie wojsko, a nie telewizyjny program survivalowy! Jak Wy, szeregowy, się zwracacie do przełożonych? I jak wyglądacie? Wy, i reszta żołnierzy?
- Ale że chodzi o kolor włosów, czy co? A twój złoty łańcuch i kowbojski kapelusz to niby... Ała!
Kiedy zarobił mocnego kopniaka w łydkę, z wściekłością obejrzał się do tyłu. Błagalny wzrok stojącego w pierwszym rzędzie różowowłosego Youngbae, mówił: " PROSZĘ, zachowuj się jak należy i nie podkopuj autorytetu Seunghuna!"
Tymczasem jego drugi przyjaciel nadal bawił się we wzorcowego dowódcę:
- Pomalowane paznokcie u Was i połowy kompanii to NIE JEST normalny wygląd u żołnierza! Naszywka VERSACE na waszym mundurze i przeróbki u innych - również! I kto to widział, żeby całe wojsko miało włosy w kolorach tęczy?
Kwon westchnął, z rezygnacją spojrzał na swój obłażący już lakier na paznokciach i niedbale zasalutował, przy okazji poprawiając okulary przeciwsłoneczne od Chanel.
- Melduję, że to jest celowe działanie taktyczne! Metaliczne paznokcie przecież nie rzucają się w oczy, dobrze komponują się z bronią. A kolorowe włosy w lesie... To taki kamuflaż, towarzyszu kapralu!
- Patrząc na was i resztę tych chłopaków, dochodzę do wniosku, że jedyną formą obrony naszego państwa jest utrzymywanie pokoju za wszelką cenę! Oczojebny róż, zieleń i żółć - jaki to, kurwa, kamuflaż? Chyba że w cyrku, w klatce dla papug... Skończcie z tym, bo wszyscy dostaniemy po dupie, bo właśnie dziś przyjeżdża generał na inspekcję...
Szeregowy Kwon przewrócił oczami i już chciał podjąć dłuższą dyskusję, ale w tym momencie na plac z dużą prędkością zajechała wojskowa terenówka. Wyhamowała tuż prężącym się w salucie kapralem Choi. Tylne drzwi się otworzyły jeszcze zanim zgasł silnik i wystrzeliła z niego jak z armaty jakaś niewyraźna postać z jasnymi włosami. Poklepała po plecach Choi, cmoknęła siarczyście prosto w usta szeregowego Donga i wykorzystując zaskoczenie, wskoczyła na szyję stojącego jak słup Kwona, oplatając go w pasie nogami jak dziewczyna.
- Oppa! Witaj, cieszysz się?! Cześć, chłopaki! Tak myślałem, że się zdziwicie! Ale wszystko już załatwiłem wcześniej, nie byliście w szoku, że że was tutaj przenieśli i że Choi wreszcie awansował?
- OMO, Seungri, co ty tutaj robisz?! Jak...
- Kochani, czekaliście dziś na poborowych i doczekaliście się - ale NAS! Wszystko załatwiłem z moim przyjacielem Chung Jung Pilem... Oto i on, poznajcie się!
Oczy kaprala Choi na widok gramolącego się z auta naczelnego generała Chung Jung Pila zrobiły się okrągłe, jak w japońskich anime.
Był jeszcze bardziej zdziwiony, kiedy z tylnego siedzenia z wdziękiem wyłonił się... Daesung. Na widok kolegów uśmiechnął się jak to on, roztapiając serca wszystkich. Po czym zamaszyście zatrzasnął drzwi, przycinając palce następnemu wysiadającemu żołnierzowi i nie zważając na jego jęki i przekleństwa udał się radośnie w stronę, skąd dobiegały go odgłosy powitalnych cmoknięć. Kapral Choi natychmiast zamknął go w niedźwiedzim uścisku, do którego po chwili dołączył się Youngbae, więc nie usłyszał wrzasków dobiegających od strony samochodu.
-Aaaaa!!! Jakim, kurwa, cudem ten debil ma tak zapuszczone włosy?! Przez tę grzywkę nic nie widzi, sam go opierdolę zaraz na krótko, jak na żołnierza przystało, dajcie mi nóż, utnę mu kłaki razem z tym pustym baniakiem, na którym rosną! - darł się na cały plac poszkodowany podoficer, rozcierając puchnącą w oczach fioletową dłoń. Całe wojsko tarzało się ze śmiechu po placu apelowym.
Seungri zeskoczył z szeregowego Kwona i pociągnął go za rękę do generała, którego uspokajająco poklepał po plecach.
- Słuchaj, Chung, dzięki za podwiezienie. Pozdrowię od ciebie Miumiu, Kiki i resztę dziewczynek! Zapraszam znów do mojego klubu, Ciebie i resztę chłopaków ze sztabu generalnego, jak tylko będziecie mieli czas! A to jest nasz GD, o którym ci opowiadałem! No to możecie już wracać, my tu wszystkiego razem dopilnujemy, nasz lider jest bardzo odpowiedzialny...
- Ja pierdolę, własnym oczom i uszom nie wierzę... - jęczał poszkodowany podoficer do generała, nieudolnie odbezpieczając broń spuchniętą ręką - Jestem w czynnej służbie od czasów wojny koreańskiej, ale takich pajaców to jeszcze w tym wojsku nie widziałem... Co ten młody bredzi, ma jakiegoś haka na Pana, Generale, że mu takie odpały uchodzą płazem? Mam ich od razu zastrzelić, czy najpierw...
- Morda w kubeł, podporuczniku Joong!- generał popchnął go w stronę samochodu, oglądając się z rozmarzeniem za rekrutem Lee, który coś z zapałem tłumaczył swoim kolegom - Wracam do sztabu i zamelduję, że w tej jednostce jest wszystko w porządku. Muszę jeszcze dziś zlecić przelew za ten transport gofrów i ramenu, co go zamówiliśmy z tej fajnej restauracji AORI RAMEN* w zeszłym tygodniu dla wszystkich jednostek... Wy, towarzyszu Joong dostajecie awans na porucznika i od zaraz obejmiecie dowództwo w tej jednostce, tylko otoczcie szczególnymi względami nasze gwiazdy Hallyu, to przecież duma Korei!
Świeżo awansowany porucznik Joong nie był pewien, czy ma się cieszyć, czy załamać psychicznie. Spojrzał tęsknie na swój wygodny łazik z kierowcą, potem z niedowierzaniem na kolorowe wojsko, aż w końcu jego wzrok zatrzymał się na na piątce nadal obejmujących się, przedziwnie wyglądających, rozbawionych celebrytów. Na twarzy nowego dowódcy pojawił się w końcu złowieszczy uśmiech:
- Rozkaz, Panie Generale! Już ja się nimi DOBRZE zaopiekuję...


*  Pandziowa sieć lokali gastronomicznych * Pandziowa sieć lokali gastronomicznych. W dzień restauracje, w nocy zamieniają się w nocne kluby

 Drogi czytelniku!Jeśli podoba Ci się to opowiadanie, to zapraszam po więcej na wattpada. Znajdziesz mnie TUTAJ 

 https://www.wattpad.com/user/hwaranghwaiting
 



Komentarze